Najczęściej zadawane pytania


Jakiego programu używasz do tworzenia map myśli?

Jak robię mapy myśli dla siebie, to korzystam z FreeMind – jest szybki, prosty i darmowy. Natomiast mapy myśli, którymi się dzielę w niektórych prezentacjach lub w produktach są robione za pomocą iMindMap.

W jakim programie/programach robisz prezentacje?

Praktycznie wszystkie, które powstały do 2012 r. były robione w Power Point 2007. Odnośnie przyszłych – nie chcę niczego gwarantować, bo czasami mogę eksperymentować z innymi programami plus mogę zmieniać wersje Power Point na nowsze.

Do tego czasami jak prezentowałem np. mapy myśli to korzystałem z Prezi. Do nagrywania obrazu (i montowania całego filmiku) korzystam z Camtasii, a dźwięk nagrywam za pomocą Audacity.

Skąd bierzesz informacje do prezentacji?

Duuużo czytam i niemal wyłącznie anglojęzyczne materiały. Najczęściej zaczyna się od jakiejś kupionej na Amazonie książki lub przypadkowym artykule czy prezentacji. Następnie zaintrygowany szukam więcej informacji na dany temat albo o samym autorze i prowadzonych przez niego badaniach i tak po niteczce do sznurka ;) .

Jeśli praca jakiegoś naukowca mi się podoba, to często szukam innych jego książek/artykułów/badań i tak od jednego prostego pytania dowiaduję się często wiele dodatkowych interesujących rzeczy zupełnie przypadkiem.

Gdybym miał jednak zdradzić mój ostatnio wypracowany sposób zdobywania informacji od kiedy przeszedłem Potrójny Efekt, to najczęściej jeśli tylko natrafię na jakiś interesujący mnie trop lub ciekawą osobę, to nawet nie fatyguję się zbytnio szukaniem artykułów w Internecie, tylko od razu lecę do Amazonu i tam zamawiam od razu garść książek danego autora lub z danego tematu.

Skąd bierzesz emotikony?

Na niebieskie emotikony wykupiłem licencję, a na używanie pozostałych otrzymałem osobistą zgodę ich autorów. Znalazłem je poszukując grafiki na jakimś portalu hostującym grafikę i napisałem do ich autorów (jeden był Azjatą, a drugi chyba pochodził ze Stanów) z prośbą o swobodne wykorzystywanie ich emotikonek (były chronione licencją). Zgodzili się :)

Moglibyśmy się umówić na Skypie? Mam kilka pytań/Mam świetną propozycję

Wybacz, ale na pewno rozumiesz, że gdybym zgadzał się na podobne prośby, to moja doba musiałaby mieć jakieś 100 godzin i 90 z nich przeznaczałbym na same rozmowy na Skypie, więc nie miałbym możliwości publikowania nowych materiałów. Jeśli po przeczytaniu poniższych odpowiedzi uznasz, że jest sprawa, co do której prawdopodobnie zgodzę się poświęcić czas na rozmowę, to proszę wtedy napisz do mnie i najlepiej od razu streść w jakiej sprawie chciałbyś, abyśmy się spotkali na Skypie.

Tylko mocno zaznaczam – po przeczytaniu poniższych odpowiedzi, bo wtedy zrozumiesz dlaczego obecnie tak strasznie trudno wyciągnąć mnie na osobistą rozmowę.

Damian, mam problem i potrzebuję Twojej pomocy!

Proszę zerknij najpierw na krótką prezentację, w której opowiedziałem o swoim marzeniu i celu, bo w tym kontekście musisz spojrzeć na moją odpowiedź, aby była jasna. Wierz mi, że bardzo chętnie podzieliłbym się z Tobą wszystkim co wiem, jeśli to mogłoby Ci pomóc, ale sam na pewno rozumiesz, że jest po prostu fizyczną niemożliwością, żebym robił to pojedynczo dla tysięcy osób i jednocześnie realizował swoją wizję.

Zresztą nawet gdybym jej nie miał i zajmował się tylko indywidualnymi konsultacjami i coachingiem, to i tak niemożliwe jest robienie tego na taką skalę, przy takiej liczbie czytelników, więc aby ograniczyć napływ pytań musiałbym gdzieś wywiesić metkę z ceną w stylu: „Masz pytania lub problemy? Godzina konsultacji ze mną lub wymiana 3 maili – 800 zł”.

Jednak nie znajdziesz nigdzie takiej informacji, bo po prostu postanowiłem w ogóle nie „sprzedawać” swojego czasu, bo wtedy na pewno nie starczyłoby mi go na realizację marzenia (tego z prezentacji), które wierzę, że mocno pomoże nam wszystkim. Dlatego zawsze gdy odpowiadałem, robiłem to za darmo najlepiej jak umiałem by po prostu pomóc. Jednak ostatnio – z powodu sporej popularności bloga i powodzi pytań – po prostu nie mogę sobie na to już pozwolić. Inaczej cały dostępny czas spędzałbym wyłącznie na odpisywaniu na maile i nie zostałoby mi go ani na tworzenie nowych prezentacji, ani na realizację swojej wizji. Mam nadzieję, że to rozumiesz.

Jeśli do mnie napiszesz, to możesz być pewny, że Twój email zostanie przeczytany (każdy jest czytany), jednak proszę nie licz, że będę w stanie indywidualnie odpisać. Zamiast tego jeśli zauważę, że np. Twoje pytanie stosunkowo często się powtarza, bo inne osoby też piszą z nim do mnie, to poszukam informacji na ten temat i stworzę prezentację, tak aby za jej pomocą pomóc/odpowiedzieć nie kilku osobom, ale wszystkim, którzy będą mieli dane pytanie/problem/wątpliwość.

Damian siedzisz na górze złota! Ty, Twoja rodzina, ciotki, wujkowie, pies, rybki i pająk tam w kącie możecie być ustawieni już do końca życia! Taka okazja może się już nie powtórzyć! Wystarczy tylko, że przyjdziesz na ten webinar…

To jest typowe zaproszenie jakie otrzymuję, gdy ktoś chce mnie wciągnąć do jakiegoś MLMu. No dobra… może trochę je podkoloryzowałem, ale na pewno wiesz o co mi chodzi ;) .

Nie jestem przeciwnikiem MLMów. Przeciwnie – wiem, że niektóre z nich oferują naprawdę bardzo dobre produkty. Sam z dużym zadowoleniem korzystam np. z 7minuteworkout (To jest mój link partnerski. Gdybyś chciał zwykły to jest tutaj) i można całkowicie uczciwie dużo zarobić polecając coś naprawdę użytecznego. Jestem jednak przeciwnikiem mojego angażowania się w działalność w marketingu sieciowym. Przynajmniej na tę chwilę.

Wierzę, że każdy z nas ma talent, który powinien odpowiednio wykorzystać. Wierzę też, że moim talentem może być ciekawość i pasja, która pcha mnie do grzebania w badaniach naukowych w poszukiwaniu informacji, które pozwolą znaleźć jak najdoskonalsze rozwiązania na nasze najpowszechniejsze problemy. Nie mógłbym skutecznie wykorzystywać tego talentu i realizować swojego marzenia, gdybym zaczął się skupiać na działalności w jakimś MLMie.

Powtarzam – nie sądzę, że MLMy jako takie są złe. Po prostu ja miałbym do siebie pretensje gdybym zaczął się skupiać na działaniu w jakimś, bo wierzę, że moją misją i powołaniem jest zrobienie czegoś zupełnie innego – wykorzystanie tej ciekawości i pasji jaką zostałem obdarzony dla dobra i ku pożytkowi nas wszystkich.

Mam świetny pomysł na nowy projekt, który moglibyśmy zrobić razem

Wybacz, ale aby osiągnąć swój cel muszę mieć klapki na oczach i nie mogę się rozpraszać ciągle nowymi pomysłami. Jeśli udało Ci się już zrealizować jakiś pomysł, który wymagał od Ciebie np. 10-miesięcznej pracy i zaangażowania dzień w dzień, to wiesz, że inaczej się po prostu nie da.

Gdy jednak uda mi się zrealizować moją wizję, to wtedy jak najchętniej usłyszę o Twoim pomyśle, jeśli tylko może zmienić świat albo przynajmniej życie setek tysięcy Polaków na lepsze. Jeśli to coś małego albo chodzi tylko o zarobienie pieniędzy (albo głównie o to), to od razu uprzedzam, że odmówię. Pracuję z pasji i angażuję się tylko w projekty, które mnie pasjonują. Pieniądze są środkiem niezbędnym do tego by wiele marzeń, celów i wizji mogło się ziścić, ale same w sobie nie są moją pasją, więc nie obchodzą mnie projekty, który skupiają się głównie na nich.

Są w takim razie jakieś propozycje biznesowe/projekty na jakie jesteś teraz otwarty?

Na tę chwilę – czyli póki jestem zaangażowany w pracę nad swoim celem – jest właściwie tylko jeden rodzaj propozycji, na które jestem otwarty (jak zawsze zresztą). Jeśli podoba Ci się to co robię i czym się dzielę w swoich produktach i prezentacjach, to jeśli posiadasz jakąś sieć dystrybucji, która mogłaby pomóc im trafić do większej ilości osób (bez mojego dodatkowego zaangażowania czasowego lub przy naprawdę minimalnym) – czy to w Polsce czy na świecie – to myślę, że możemy stosunkowo łatwo się dogadać i nawiązać współpracę.

Czy mogę wykorzystać Twoje prezentacje aby np. zamieścić je u siebie na stronie albo puścić na szkoleniu?

Proszę zerknij tylko najpierw czy dana prezentacja jest opublikowana na YouTubie i ma status „Publiczny” (czyli może być znaleziona przez np. zwykłą wyszukiwarkę YouTube). Żeby to sprawdzić na YouTubie w wyszukiwarkę wpisz tytuł danej prezentacji. Jeśli dana prezentacja się pokaże w wynikach wyszukiwania, to znaczy, że ma status „Publiczny” i możesz śmiało ją umieszczać i puszczać w różnych miejscach nie prosząc mnie nawet o zgodę ;) .

Tylko proszę – szanuj je i nie umieszczaj razem z nieodpowiednimi treściami (wulgarnymi, pornograficznymi, rasistowskimi, zachęcającymi do przemocy itp.)

Wierzysz w Boga?

Tak, jestem katolikiem. Wbrew powszechnej opinii jest też cały „cichy” (nie tak ostentacyjny jak ten „drugi”) świat katolików, którzy z wiary czerpią dodatkową siłę do własnego rozwoju i czynienia dobra, a nie tylko krzyczą, wzniecają spory i wszystko i wszystkich dookoła (często wulgarnie i brutalnie) potępiają.

Chcę robić to co Ty. Od czego zacząć?

Od chęci dowiedzenia się wszystko co się da na jakiś temat, który w czymś pomoże Tobie i innym. Dam Ci przykład jednego tematu, który mnie na przykład intryguje, ale że nie mogę robić wszystkiego jednocześnie, to nie mogę się za niego teraz zabrać. Jednak Ty jak najbardziej możesz go „wziąć” i mnie uprzedzić. Nie mam nic przeciwko. Przeciwnie – ucieszyłbym się, że ktoś wykona całą robotę „za mnie” i jeśli zrobiłbyś do bardzo dobrze, to stałbym się Twoim pierwszym klientem ;)

Ten temat, to „zdobywanie nowych umiejętności”. Zostały wykonane tysiące analiz, badań i eksperymentów traktujących o tym jak uczymy się i opanowujemy nowe umiejętności. Mając tę wiedzę można opanowywać nowe umiejętności wielokrotnie szybciej i skuteczniej, jednak nie widziałem jeszcze, żeby w Polsce ktokolwiek pokusił się o przygotowanie naprawdę solidnego materiału/produktu, który by to dobrze tłumaczył (przynajmniej w chwili kiedy piszę te słowa). A bez znaczenia czy np. grasz w tenisa, czy trenujesz grę na jakimś instrumencie, czy grasz w szachy, uczysz się szybkiego czytania, pływasz, czy cokolwiek innego – są badania, które pokazują jak to robić wielokrotnie efektywniej i na co zwracać uwagę, żeby szybciej uzyskać lepsze efekty.

Stań się prawdziwym ekspertem w tej dziedzinie, a nie widzę przeszkód, żebyś nie miał robić tego co ja i to z jeszcze większym sukcesem.

A jak się do tego zabrać? Proste: na początek przeczytaj wszystko co jest na ten temat, rób notatki, naucz się tego – po prostu maksymalnie zgłęb dostępne informacje z tej dziedziny.

Następnie zacznij testować tę wiedzę na sobie (najlepiej podziel się nią jeszcze z kilkoma osobami i niech też zaczną jej używać), opanuj stosunkowo nieźle za jej pomocą kilka nowych umiejętności i ostatecznie wyciągnij ze wszystkiego czego się dowiesz najbardziej użyteczne elementy, które każdy mógłby wykorzystać w swoim treningu, aby szybciej osiągać efekty w opanowywaniu dowolnej umiejętności. Proszę bardzo – gotowy przepis na sukces :D

Pomóc Ci jeszcze bardziej? Proszę, tutaj jest kilka pozycji, które przeczytałbym na pierwszym miejscu:

Tak – te pozycje są po angielsku i nie łudziłbym się, że chociaż połowa z nich kiedykolwiek zostanie przetłumaczona na polski, bo są po prostu za drogie i zbyt niszowe, żeby wydawcom w Polsce opłacało się je tutaj sprzedawać.

Tak – te pozycje są drogie

Tak – są grube i łącznie zawierają tysiące stron

Tak – nie są to porywające powieści i ten materiał może być trudny do przebrnięcia

Tak – zgłębienie tej wiedzy to OGROMNA i długotrwała praca. Potrzeba na to setek godzin.

Tak – musisz być prawdziwym pasjonatem, żeby zainwestować tyle pieniędzy, czasu i wysiłku, by zdobyć tę wiedzę. Bez tego nie da się tego zrobić w pełni i naprawdę dobrze.

I właśnie przez te wszystkie „Tak” powyżej tak mało jest prawdziwych ekspertów w takich tematach. Stąd też tak ogromna wartość jest w tym, żeby ktoś przez to wszystkie przebrnął, zebrał tę wiedzę, wyodrębnił najważniejsze, najbardziej praktyczne i ciekawe aspekty oraz podzielił się nimi z innymi w lekki, zrozumiały i użyteczny sposób.

W uproszczeniu mniej więcej tak wygląda to co ja staram się robić :) . Możesz robić to także – nie ma raczej żadnych większych przeszkód poza tymi „tak”, które wymieniłem. „Zdobywanie nowych umiejętności, to tylko przykład dziedziny, która mnie ostatnio zainteresowała, ale możesz być pewny, że takich obszarów, w których potrzeba prawdziwych ekspertów (którzy m.in. przebrną przez te wszystkie „tak”) jest mnóstwo.

Czy mogę jakoś z Tobą współpracować?

Jak pisałem w odpowiedziach powyżej – póki nie osiągnę swojego celu, to staram się mieć klapki na oczach i nie angażować się w inne projekty, więc ciężko ze mną współpracować. Jednak gdy skończę, to jeśli tak jak ja jesteś psycholem ;) odnośnie jakiegoś użytecznego w codziennym życiu tematu i udało Ci się zgłębić większość z odkrytych przez naukę informacji w tym temacie, to napisz do mnie – chętnie pomogę Ci ująć zdobytą przez Ciebie wiedzę i doświadczenie w produkt oraz pomóc w marketingu, tak by ta wiedza mogła służyć jak największej liczbie osób.

Na rynku są tony poradników i szkoleń, których wartość jest… powiedzmy delikatnie… bardzo dyskusyjna. Dlatego wierzę, że świat potrzebuje solidnie, z pasją i w oparciu o badania naukowe opracowanych informacji, które następnie moglibyśmy ze świetnymi rezultatami wykorzystywać w naszym codziennym życiu.

Jak nauczyłeś się angielskiego?

Angielskiego uczyłem się intensywnie zanim jeszcze miałem kontakt z jakimikolwiek materiałami z rozwoju osobistego czy szybką nauką. Niestety nie mogę więc z własnego doświadczenia polecić tutaj jakiejś super metody, bo uczyłem się zwyczajnie, tylko że prywatnie (w grupie 3-osobowej).

Terminologię z badań poznałem, tak jak poznaje się terminologię z każdej innej dziedziny – na początku czytając badania musiałem tłumaczyć sobie tonę słów i zwrotów, żeby cokolwiek zrozumieć, ale po kilku setkach takich badań czytasz je szybciej niż po polsku (serio!) ;)

Jakie książki możesz mi polecić?

Czytam głównie pozycje anglojęzyczne pisane w oparciu o tony badań naukowych, ale gdybym miał wymienić kilka stosunkowo „uniwersalnych” (czyli nienaszpikowanych badaniami) pozycji przetłumaczonych na język polski to byłyby to:

  • Stephen Covey „7 nawyków skutecznego działania”

  • Neil Fiore „Nawyk samodyscypliny”

  • Nick Vujicic „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!”

  • Robert Kiyosaki „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec”

  • David Allen „Getting Things Done” – krótki komentarz: książkę mi się źle czytało, jest ciężko napisana i wydaje mi się mało prawdopodobne zrozumienie całego systemu GTD po jej jednokrotnym przeczytaniu (sam, żeby go w pełni zrozumieć musiałem się zapisać na dodatkowe szkolenia do grupy Davida Allena). Jendak zawiera kilka cennych wskazówek i takich „Aha!”, które myślę, że każdy może wynieść po jej przeczytaniu, nawet jeśli nie wdroży u siebie pełnego systemu GTD.



15 komentarzy do "Najczęściej zadawane pytania"

  • teresa says:
    • Agnieszka says:
  • teresa says:
  • adrian says:
    • Damian Redmer says:
  • michał says:
    • Damian Redmer says:
  • Agnieszka says:
  • Agnieszka says:
  • pola says:
    • Damian Redmer says:
  • Weronika says:
    • Damian Redmer says:
Napisz komentarz


W celu sprawnego działania serwisu i celach statystycznych, strona korzysta z plików cookie (możesz zmienić ich ustawienia). Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.